II Konferencja Dietetyki Sportowej – moje wrażenia i obserwacje

Może jeszcze nie wiecie, ale ja bardzo lubię chodzić na różne szkolenia i konferencje żywieniowe. Od tamtego roku, czyli pierwszej edycji wydarzenia, marzyłem żeby wybrać się do Warszawy i uczestniczyć w największym polskim wydarzeniu dotyczącym dietetyki sportowej. No i w tym roku na szczęście się udało!

Sam wyjazd do Warszawy był dla mnie dużym wydarzeniem. Żeby trochę pozwiedzać i zaaklimatyzować się, pojechałem już dzień wcześniej. Kiedy opadły  emocje związane z masą ludzi (oj, o wiele więcej niż w Krakowie), wieżowcami i szukaniem mojego hotelu, wyruszyłem na ekspresowe zwiedzanie centrum. Obleciałem najważniejsze punkty (w końcu przydało się to bieganie do czegoś praktycznego), porobiłem trochę zdjęć, zjadłem przepłacone pierogi (chociaż na prawdę dobre) i grzecznie poszedłem spać, żeby być gotowym na następny dzień wypełniony konferencją.

dsc_0253

Pomimo lekkiego zagubienia w metrze i konieczności korzystania z GPSa, w końcu dotarłem do Centrum Olimpijskiego, miejsca odbywania się konferencji. Po szybkiej rejestracji trochę sobie poczekałem, bo jak to ja, zawsze muszę być przed czasem (oj tam godzina). Jednak jak już się zaczęło, to od razu na wysokim poziomie. Na konferencję zaproszono wybitnych zagranicznych naukowców i praktyków z dziedziny żywienia i fizjologii sportu, głównie z Europy ale także ze Stanów Zjednoczonych.

plan
Plan konferencji

 

Prezentowano wiele nowinek naukowych, pokazywano najnowsze publikacje i przekazywano praktyczne rady. Ja postaram się wybrać dla Was najważniejsze, według mnie, informacje.

Kontuzje

Wiadomo, że w czasie kontuzji i unieruchomienia, a także przerwy w treningu, spada masa mięśniowa. W czasie takiej bezczynności zmniejsza się wrażliwość mięśni na białko i insulinę. Jak temu zapobiegać? Podawać białko w jednorazowych dawkach nie większych niż 20 g (wyższe nie przynosiły większej poprawy) w połączeniu z węglowodanami i z lekkim treningiem! Dobre skutki też przynosi podawanie leucyny w wysokich dawkach.

Kwasy omega-3 podnoszą wrażliwość mięśni na białko w czasie kontuzji, a także wspomagają leczenie wstrząśnień mózgu.

Kontuzje podnoszą zapotrzebowanie energetyczne i białkowe, mimo zmniejszonej ruchomości pacjenta, nawet do 120% normalnego zapotrzebowania!

Witamina D

Witamina D nie powinna być nazywana witaminą, lepiej pasuje pojęcie hormonu. Popularna metoda oznaczania metabolitu wit. D (stwierdzanie jej niedoborów), jakim jest metoda ELISA, jest bardzo nieprecyzyjna i wynik zależy od laboratorium. Lepsza, ale o wiele droższa jest metoda HPLC.

Maksymalną bezpieczną dawkę jaką można podawać aby zapobiegać niedoborom witaminy D, jest 4000 UI.

Witamina D sama w sobie nie ma wpływu na lepszą pracę i wydolność mięśni! Poprawę notuje się jedynie, gdy wychodzi się z dużych niedoborów.

Wyższy poziom witaminy D przyspiesza regeneracje mięśni, gojenie się ran i poprawia odporność.

Zawsze sądzono, że wysoki poziom witaminy D we krwi gwarantuje mocne kości, jednak niski poziom oznaczany u czarnoskórych sportowców z bardzo dobrą gęstością kości wydaje się temu przeczyć. To wskazuje na to, że marker stężenia tej witaminy oznaczany we krwi nie jest dobrym wskaźnikiem, zwrócono za to uwagę na „biodostępność”.

dsc_0254

Triada sportsmenek

Większość informacji pokrywała się z moim tekstem o tej tematyce (tutaj). Smutną informacją było to, że leczenie farmakologiczne lekami antykoncepcyjnymi nie przynosi pożądanych efektów i jest jedynie marnym półśrodkiem, oraz to, że masa kości utracona w czasie głodówek jest niemalże nie do zregenerowania, co ma poważne skutki w późniejszych okresach życia.

Suplementy

Nie ma legalnego środka zwiększającego testosteron. Białko serwatkowe jest najlepszym suplementem białkowym. Rzeczywiście przydatnymi w sporcie suplementami są jedynie: białko, kreatyna, beta-alanina, węglan sodu i kofeina. Łączenie glukozy i fruktozy w odżywkach nie zwiększa dostępności węglowodanów dla organizmu.

Zmęczenie organizmu w wysokich temperaturach

Według mnie najsłabszy wykład, w którym była głównie mowa o leku podnoszącym dopaminę, którego i tak nie wolno wykorzystywać w sporcie. Ciekawą informacją było to, że podawanie glukozy i kofeiny w aerozolach do nosa daje podobny efekt jak płukanie ust takim roztworem, czyli zmniejsza zmęczenie.

DSC_0392.JPG

Bariera jelitowa u sportowców

Chyba wszyscy spodziewali się kontrowersji na temat modnego „nieszczelnego jelita”. Jednak wiedza została rzetelnie i logicznie przekazana i obyło się bez większych kontrowersji.

Długotrwały wysiłek fizyczny wpływa na szczelność bariery jelitowej umożliwiając przejście większym cząsteczkom do krwiobiegu. Podobnie działają niektóre składniki pokarmowe podawane w większych ilościach: błonnik, tłuszcz, białko, węglowodany, skoncentrowane napoje sportowe.

Jakie suplementy chronią przed uszkodzeniami jelit? Siara bydlęca (wydzielina z wymion krów produkowana przed pierwszym mlekiem po urodzeniu cielaka) daje bardzo dobre efekty, lecz w Polsce jest droga. Również stosunek WADA odnośnie siary jest niejednoznaczny, nie jest zakazana, jednak jest niepolecana. Podawana w dużych dawkach i przez dłuższy czas glutamina wykazuje efekt ochronny. Prawdopodobnie dobrej jakości probiotyki działają ochronnie na jelita. Podejrzewa się również witaminę C i cytrulinę, jednak wymaga to większych badań. Najskuteczniejszym suplementem chroniącym jelita jest karnozyna cynku (ZnC – Zinc carnosine), niestety niedostępny jeszcze w Polsce suplement. W połączeniu z siarą daje niesamowite efekty.

Białko

Diety wysokobiałkowe (nie tak skrajne jak w diecie Dukana, tylko w granicach rozsądku), niskokaloryczne są o wiele bardziej skuteczne w redukcji masy ciała, niż diety wysokowęglowodanowe. Tempo utraty masy ciała jeszcze bardziej rośnie na korzyść białek, kiedy zostaną włączone ćwiczenia. Dodatkowo białko w pewnym stopniu chroni masę mięśniową przed rozpadem w czasie stosowania diety ubogoenergetycznej. Białko zwiększa wrażliwość na insulinę. UWAGA! Wysokie, jednorazowe dawki białka serwatkowego (40 g) bardziej przyspieszają wzrost mięśni, niż standardowe porcje (20 g)! Jest to niewielki wzrost, jedynie 10% i nie ma znaczenia statystycznego według uznanych metod naukowych. Jednak nie można przejść obok tego faktu obojętnie i należy lepiej przebadać tę kwestię.

DSC_0317.JPG

Odporność organizmu sportowca

Skuteczne metody podniesienia odporności poprzez żywienie:

  • Zapobieganie niedoborom węglowodanów
  • Prawdopodobnie witaminy przeciwutleniające (A, C, E)
  • Kwercetyna
  • Witamina D
  • Polifenole

Żywienie w sportach walki

Pokazano metody redukcji masy ciała stosowane w sportach walki i niebezpieczeństwa z tego płynące. Na ten temat planuję napisać osobny artykuł. Cierpliwości 🙂

Inspirujące przemówienia

Pozostałe wykłady nie niosły ze sobą aż tyle konkretnej wiedzy i nowinek naukowych, jednak spełniły równie ważną, jeśli nie ważniejszą rolę – były inspirujące i życiowe.

Usłyszeliśmy historię dietetyka kolarskiej drużyny Team SKY (zwycięzcy dwóch ostatnich Tour de France), który pokazał jak trzeba być skrupulatnym, przewidującym i ile trzeba poświęcić czasu na pracę ze sportowcami. Zachwyciły mnie jego metody pracy, wiedza na temat żywienia biegaczy i cała „otoczka” kreowana wokół tych sportowców. Również jego wykład dotyczący pracy z ludźmi był niezwykle pouczający i wręcz wzbudzał emocje, zarówno smutek, radość, jak i pewnego rodzaju nadzieję.

Dietetyk Menchester United pokazał nam jak wyglądają realia dbania o zdrowe odżywianie w klubach piłkarskich, uświadomił jak bardzo jest to praca u podstaw i jakie wyzwanie to stanowi.

Również przemówienie na temat triady sportsmenek oprócz garści konkretnych informacji, dał dużo do myślenia i uświadomił, jak trudna jest sytuacja kobiet w sporcie, które borykają się z zaburzeniami odżywiania. Czasami jedno zdanie trenera lub sędziego może skończyć się tragicznie dla zawodniczki…

Miło zaskoczyły mnie również spotkania ze sportowcami, Otylią Jędrzejczak i Bartoszem Huzarskim, którzy opowiedzieli jak wygląda żywienie z perspektywy zawodnika. Dietetycy, skupiając się na swoich wyliczeniach, założeniach i badaniach, często zapominają, że ich plany będą stosowane przez ludzi, którzy borykają się z codziennością, mają swoje upodobania, przyzwyczajenia i trudności na samych zawodach. Spojrzenie z drugiej strony było miłą odmianą.

A za rok…

Już planuję wyjazd na kolejną Konferencję. Jest to jedyne takie wydarzenie w Polsce i po prostu trzeba tam być!

Jeśli chciałbyś profesjonalny plan żywieniowy dostosowany do Twojej lub Twojego dziecka aktywności i potrzeb, zapraszam do współpracy ze mną, dietetykiem sportowym. Więcej informacji w zakładce współpraca.

Maciek

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “II Konferencja Dietetyki Sportowej – moje wrażenia i obserwacje

  1. Pingback: Sportowcu! Zadbaj o odporność! – Sport od Kuchni

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s