Daktyle – energia w wersji instant

WP_20160413_18_24_44_Pro

Daktyle, jak ich nie kochać? Chociaż w sumie to się da, bo jako dziecko były dla mnie okropne, takie mączne. Na szczęście teraz dojrzałem do ich smaku i mogę cieszyć się ich właściwościami w czasie i po treningu. A co takiego potrafią?

Filippides na pewno jadł daktyle!

I nie, nie dlatego, że padł martwy jak dobiegł z Maratonu do Aten, ale dlatego, że jak każdy szanujący się maratończyk musiał uzupełniać węglowodany na trasie. A ponieważ daktylowce ludzkość uprawia już od wieków, to mógł liczyć na takie wspomaganie.

Daktyle są wspaniałym źródłem łatwoprzyswajalnych węglowodanów dla sportowca, ponieważ ich suszona wersja zawiera aż 74 g węglowodanów na 100 g produktu, w tym 20,5 g cukrów prostych. A właśnie o cukry proste chodzi sportowcom kiedy stosują drogie i mało smaczne żele energetyczne. Oczywiście suszone daktyle nie zastąpią profesjonalistom wystandaryzowanych i odpowiednio przygotowanych żeli, ale osobom mniej zaawansowanym, czy trenującym hobbistycznie mogą wystarczyć. Kolejnym plusem takiego rozwiązania jest dość niska, w stosunku do wartości energetycznej (294 kcal/100 g), zawartość błonnika pokarmowego (8,7 g/100 g. Taka ilość nie powinna wywołać większych problemów żołądkowych (żele często potrafią) na trasie.

Daktyle równie dobrze sprawdzą jako posiłek potreningowy, ponieważ dzięki bardzo wysokiemu indeksowi glikemicznemu (103! To więcej niż czysta glukoza), szybko dostarczą węglowodanów do odbudowy glikogenu.

Kolejną zaletą daktyli jest całkiem konkretna zawartość potasu (699mg/100g), który jest jednym z elektrolitów wypacanych w czasie wysiłku, a który jest niezbędny dla prawidłowej pracy serca i skurczu mięśni.

Ciemne strony daktyli…

Niestety tak wysoka zawartość węglowodanów o takim indeksie glikemicznym jest dozwolona do spożywania jedynie przez osoby, które nie cierpią na cokrzycę I i II typu i insulinooporność. Jeśli jesteście na diecie redukcyjnej, to też lepiej wstrzymajcie się z tą słodką przekąską. Traktuj daktyle jako źródło energii na treningach i po nich lub jako zdrowszą alternatywę przemysłowych słodyczy. Unikaj ich spożywania jako samodzielnego posiłku, czy reakcji na chęć przekąszenia czegoś. „Wypieki” na ich bazie również mogą być zgubne dla naszej formy, mimo że często są wegańskie i raw.

Oprócz sporej ilości potasu, nie są zbyt bogate w składniki mineralne czy witaminy. Zawierają istotną, lecz nie bardzo dużą ilość magnezu, trochę wapnia i witamin z grupy B. W tej kwestii zostają bardzo w tyle za poczciwą morelą suszoną (ogromne ilości ß-karotenu i sporo wapnia) czy śliwką.

Jeśli chciałbyś profesjonalny plan żywieniowy dostosowany do twojej aktywności i potrzeb, zapraszam do współpracy ze mną, dietetykiem sportowym. Więcej informacji w zakładce współpraca.

Maciek

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s