Chcesz mieć sześciopak? To musisz wziąć urlop! Kilka informacji o kortyzolu

6273248505_43d0b56424_o.png
źródło: creative commons

 

Wstajesz rano, szybkie śniadanie, toaleta i już musisz wychodzić, bo jak nie, to spóźnisz się na siłownie. Ćwiczysz przykładnie według planu, dokładnie godzinę, potem prysznic, posiłek i szybko do pracy, bo jak nie, to się spóźnisz i dostaniesz opieprz. A tu jeszcze korek! Jakoś dojeżdżasz na czas, ale to nie koniec wyzwań na dziś. Przecież jeszcze 8 godzin ciężkiej pracy. I ciągle ten stres i pośpiech, a kortyzol robi swoje…

Wyluzuj się

Lekarze ciągle powtarzają żeby eliminować ze swojego życia stres, ponieważ ma destrukcyjny wpływ na cały organizm. Jest to bardzo oklepany frazes i mało kto się nim przejmuje. Chyba, że ktoś rzuca wszystko i wyjeżdża w Bieszczady… I jeśli wciąż nie przemawiają do nas klasyczne argumenty, warto sobie przypomnieć o kortyzolu. A co to takiego? Jest to jeden z „hormonów stresu”, należący do grupy glikokortykoidów, wytwarzany przez korę nadnerczy. Wytwarzany jest w sytuacjach stresowych, ale także i bez tego czynnika, w ciągu całego dnia. Największe ilości kortyzolu znajdują się we krwi w godzinach porannych (właśnie na tym opierają się różne teorie na temat białkowo-węglowodanowych śniadań, czy opuszczania tego posiłku), a później stopniowo maleją, aby wieczorem osiągnąć minimum. Jednak to minimum i maksimum może być bardzo różne i to już zależy od nas.

Zamiast sześciopaku baryłka

Kortyzol odpowiedzialny jest za gospodarkę glukozą, białkiem i tłuszczem w organizmie. Właśnie dlatego (i ze względu na adrenalinę i inne czynniki) mówi się, że od stresu się chudnie. I istotnie kortyzol zwiększa lipolizę, czyli rozkład tłuszczu na energię, która w sytuacjach stresowych może być potrzebna do walki lub ucieczki. Jednak jest podstawowy problem, tłuszcz spalany jest głównie w kończynach. Dodatkowo, kortyzol wzmaga produkcje glukozy w organizmie, która jeśli nie zostanie spalona, będzie odłożona w formie tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha, bioder, a w skrajnych przypadkach, karku i twarzy. A właśnie tzw. wisceralna tkanka tłuszczowa, która okala narządy wewnętrzne, jest najgroźniejsza. Takie wahania glukozy mogą też z czasem zwiększać ryzyko zachorowania na insulinooporność. Hormon ten podnosi ciśnienie krwi, dzięki czemu tlen szybciej dociera do tkanek, w tym mięśni. Jednak permanentnie podniesione ciśnienie nazywane jest nadciśnieniem, a od niego już blisko do innych chorób.  Kortyzol nie ominie także mięśni. Prawidłowa ilość kortyzolu ma działanie anaboliczne w stosunku do białek organizmu (wzmaga powstawanie nowych białek), jednak utrzymujący się wysoki poziom tego hormonu będzie miał na nie kataboliczny wpływ (wzmaga rozpad białek). Dzieje się tak, ponieważ aminokwasy z białek potrzebne są do produkcji glukozy, a te z mięśni dostępne są „od zaraz”. Skrajnym przypadkiem, lecz dobrze obrazującym działanie kortyzolu, jest pacjent cierpiący na zespół Cushinga.

cushing
źródło: emedicine.medscape.com

 

 

Sport to zdrowie! A może stres?

I jak tu żyć w tym ciągłym stresie?! Nie da się, trzeba odreagować na siłowni. Albo jeszcze lepiej, na długim wybieganiu. Owszem, sport potrafi działać rozluźniająco, tylko musimy pamiętać o kilku faktach:

  • Zbyt dużo długich ćwiczeń cardio wzmaga produkcję kortyzolu. Długie, wielokilometrowe biegi, treningi kolarskie lub pływackie, powodują wzmożone wydzielanie kortyzolu. Organizm traktuje je jako stres i aktywuje odpowiednie szlaki hormonalne.
  • Monotonne, często irytujące i nienaturalne treningi na bieżni, czy innych podobnych urządzeniach, również będą podnosić poziom tego hormonu.
  • Każde ćwiczenia, jeśli są zbyt intensywne, a zwłaszcza wycieńczające, będą skutkowały dużym podniesieniem kortyzolu.

Nie namawiam do porzucenia planów o triathlonie, czy zaniechania tabaty, ale do rozsądnego treningu, z odpowiednią regeneracją. Może warto włączyć jogę do planu tygodnia? Jeśli bardziej profesjonalnie uprawiacie sport, warto też w czasie regularnych badań krwi, oznaczyć poziom kortyzolu, dzięki temu będziecie mieć wszystko pod kontrolą.

Jeśli chciałbyś profesjonalny plan żywieniowy dostosowany do twojej aktywności i potrzeb, zapraszam do współpracy ze mną, dietetykiem sportowym. Więcej informacji w zakładce współpraca.

Maciek

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Chcesz mieć sześciopak? To musisz wziąć urlop! Kilka informacji o kortyzolu

  1. Pingback: Tłuszcz trzewny, kortyzol i insulina. cz.2 – Sport od Kuchni

  2. Pingback: Triada sportsmenek – wyniszczająca droga po medale – psychodietetyka.org

  3. Pingback: Sportowiec się bada – Sport od Kuchni

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s