Kombucha – grzybek herbaciany

Kombucha1.large

Temat może mało sportowy, ale wydaje się ciekawy. Kilka lat temu, szukając pomysłu na prezentacje na zajęcia, natknęłam się na wzmiankę o grzybku herbacianym. Wyglądał co prawda mało apetycznie, ale to w końcu nie o niego tu chodzi, a o napój, który się dzięki niemu tworzy.

Na pewno większość z Was słyszała, albo nawet miała do czynienia z grzybkami kefirowymi. Ale herbaciane? Wiadomo, że medycyna Dalekiego Wschodu, opiera się głównie na naturalnych specyfikach, wyciskając z nich wszelkie korzyści. Podobnie jest z Kombuchą. Brak tu niestety dowodów naukowych potwierdzających jej wspaniałość, ale skoro jest made in China, to warto jej poświęcić trochę uwagi. Dziś krótko o właściwościach musującej herbaty.

Nazwa „grzybek” może być nieco myląca, bowiem ten galaretowaty twór, tworzą żyjące w symbiozie bakterie (Acetobacter xylinum, A. xynyloides, A. aceti, A. pasteurianum, Gluconobacter bluconicum) oraz drożdże (Schizosaccharomyces pombe, Saccharomyces ludwigii, Pichia fermentans). Te właśnie mikroorganizmy przeprowadzają fermentację, dzięki której tworzy się m. in. dwutlenek węgla, czyli bąbelki.

Jak otrzymać ten napój? Pierwszym krokiem, jest oczywiście zdobycie grzyba 🙂 Nie jest to zbyt powszechnie hodowany twór, jednak tutaj przydaje się internet. Najprostszą drogą, jest nabycie startera bezpośrednio od hodowcy, najczęściej na internetowych aukcjach. Kolejne etapy:

  1. Parzenie herbaty – wybraną herbatę parzymy (ok 1 l), słodzimy min. 50 g cukru (sacharoza jest niezbędna do procesu fermentacji), studzimy, przelewamy do naczynia przeznaczonego do fermentacji (ze szkła lub porcelany)
  2. Włożenie grzyba do herbaty – grzyb gładką stroną do góry, dolewamy starter, zabezpieczamy gazą
  3. Dojrzewanie – 8-12 dni, najlepiej w temp. pokojowej (ok. 23 st. C), bez dostępu światła
  4. Filtracja – napój filtrujemy na filtrze do kawy, przechowujemy w lodówce w nieszczelnie zamkniętych butelkach
  5. Regeneracja grzyba – myjemy letnią wodą i oddzielamy starego od nowego grzyba (jakkolwiek to brzmi 🙂 ),

Jako środek słodzący, można użyć cukru brązowego lub miodu, jednak w pierwszym przypadku, cukier jest trudniej przetwarzany, zaś w drugim niezbędna jest stała  temperatura podczas całego procesu (28 st. C).

Herbata może być zastąpiona mieszankami ziołowymi (liście maliny, pokrzywa, mniszek lekarski, liście truskawek, kwiat czarnego bzu, licie czarnej porzeczki), ale ich ilość, musi być 2x większa niż herbaty.

Musująca herbata, ze względu na prawdopodobne silne działanie detoksykacyjne, nie jest zalecana dla osób o wrażliwym układzie pokarmowym. Na początku, powinna być pita nie więcej, niż 3 razy dziennie po 2 łyżki, w przypadku dobrej tolerancji, maksymalnie 1 szklankę na dzień. Efektami ubocznymi, mogą być zaparcia, pieczenie w okolicach serca i żołądka, biegunka czy wzdęcia. W przypadku złej tolerancji napoju, zaleca się jego odstawienie.

Pita okresowo przez zdrowe, aktywne osoby, może przynieść sporo korzyści:

  • wzmocnienie układu immunologicznego
  • wspomaganie spalania tkanki tłuszczowej
  • przeciwdziałanie wahaniom równowagi kwasowo-zasadowej organizmu
  • wspomaganie leczenia łuszczycy
  • działanie wzmacniające na serce, siłę widzenia, stawy, skórę i włosy
  • łagodzenie objawów reumatyzmu
  • działanie uspokajające na układ nerwowy
  • pomoc w odbudowie naturalnej mikroflory przewodu pokarmowego po kuracji antybiotykowej
  • łagodzenie stanów zapalnych
  • mikroflora grzybka hamuje rozwój bakterii patogennych i gnilnych

Ola

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s