L-karnityna – cudowny środek na odchudzanie?

źródło: creative commons
źródło: creative commons

Kto by nie chciał, żeby wynaleziono tabletkę na odchudzanie. Chyba każdy z wyjątkiem osób zajmujących się odchudzaniem 😉 Dlatego duża popularnością cieszą się preparaty wspomagające ten proces, a najczęściej posiadające w swoim składzie L-karnitynę, stosowaną również przez sportowców w czystej formie. Ale ile jest prawdy w obietnicach producentów?

L-karnityna jest aminą produkowaną w naszym organizmie z dwóch aminokwasów: metioniny i lizyny. Znajduje się w każdej komórce ciała, ponieważ wykorzystywana jest jako transporter kwasów tłuszczowych do naszych wewnętrznych elektrowni, mitochondriów. Naturalnym źródłem pokarmowym karnityny jest mięso i ryby. Wspomaga spalanie kwasów tłuszczowych, dobrze brzmi, prawda? I właśnie dlatego wydaje się ona taka obiecująca. Wysnuwa się wnioski, że większa ilość L-karnityny pobudza szlaki metaboliczne utleniania kwasów tłuszczowych, w następstwie doprowadza do większego wykorzystania tłuszczu zgromadzonego w organizmie, a dodatkowo oszczędza glikogen mięśniowy, zmniejszając jego udział w produkcji energii na rzecz tłuszczu. Jednak gdyby tak było, to nie występowałaby plaga otyłości. Podstawowym problemem z L-karnityną jest to, że jej suplementacja musi być połączona z regularną aktywnością fizyczną. U sportowców ta kwestia jest oczywista i ta substancja może przynieść u niektórych efekty, lecz nie będą one aż tak spektakularne. Badania nie są jednoznaczne w kwestii skuteczności L-karnityny, co tłumaczy się słabą wchłanialnością tego suplementu, regulacją procesu utleniania tłuszczu przez organizm, zbyt intensywnymi treningami (intensywny trening -> niedobór tlenu -> utlenianie tłuszczów nie zachodzi), czy też złą suplementacją. Z powodu tych wątpliwości, Australijski Instytut Sportu zakwalifikował L-karnitynę do grupy B suplementów, czyli takich, które mogą przynosić korzyści u niektórych osób, ale nie są do końca udowodnione naukowo.

Jednak istnieje jeszcze inny trend w stosowaniu L-karnityny. Oprócz chęci redukcji tkanki tłuszczowej, sportowcy, zwłaszcza sportów siłowych, stosują ją w celu ochrony przed katabolizmem tkanki mięśniowej w czasie wyczerpujących treningów. Jeżeli założymy, że ten suplement jednak pomaga w utlenianiu kwasów tłuszczowych, to powoduje także wzrost ilości ciał ketonowych – związków powstających po spaleniu tłuszczu w mitochondriach. A ciała ketonowe pomagają w zahamowaniu katabolizmu białek mięśniowych. Tkanka mięśniowa zostaje zachowana, a tłuszcz jest spalany.

Ostatnią właściwością L-karnityny jest to, że spożywana w nadmiarze zmienia się w trzy inne suplementy. Wszędzie trzeba szukać oszczędności 😉 Wchodzi ona w trzy szlaki metaboliczne, jeden prowadzi do powstania metylocholiny (wspomaga wytwarzanie energii w komórkach mięśniowych), drugi do jabłczanu (podobny do kreatyny), a trzeci do betainy (może obniżać poziom homocysteiny, jednego z czynników odpowiedzialnych za miażdżycę).

Standardowo L-karnitynę suplementuje się w ilości 1 do 5g dziennie, a maksimum stężenia w krwi osiąga po 2-4h, dlatego najlepiej zażyć ją odpowiednio przed ćwiczeniami. Lecz gdy chcemy uzyskać efekty opisane w dwóch ostatnich punktach, to trzeba jej przyjąć znacznie więcej, bo aż 6 do 8g, na czczo, na 30 min przed treningiem (pół dawki) i po nim . Jednak tak duże spożycie lepiej zostawić profesjonalistom i nie przesadzać, jeżeli chodzimy na siłownie rekreacyjnie (lub trochę mniej rekreacyjnie ale nie na poziomie zawodowym).

Jeśli chciałbyś profesjonalny plan żywieniowy dostosowany do twojej aktywności i potrzeb, zapraszam do współpracy ze mną, dietetykiem sportowym. Więcej informacji w zakładce współpraca.

Maciek

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “L-karnityna – cudowny środek na odchudzanie?

  1. Pingback: Termogeniki – grzej się i chudnij? – Sport od Kuchni

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s