Nie wszystko złe co tłuste.

DSC06817Tłuszcz jest składnikiem odżywczym niezbędnym jak każdy inny. Wiadomo, wszyscy pałają rządzą spalenia go w ogniu Mordoru, ale by mógł być spalony, musimy go najpierw do organizmu dostarczyć, najlepiej z dietą 😉

Tłuszcz, oczywiście oprócz energetycznej, pełni także szereg innych funkcji. Dieta eliminująca go jest niefizjologiczna, czyli nie pozwala zaspokoić podstawowych potrzeb organizmu. Nie będę się rozwodziła nad budową jego cząsteczek, ale nad tym, które są dobre, dla kogo i skąd je czerpać, bo nawet sportowiec ich potrzebuje.

Tłuszcz, najłatwiej podzielić na ten „dobry” i ten „zły”. Zapotrzebowanie organizmu odnosi się bowiem nie do samego tłuszczu, ale do kwasów tłuszczowych, które go budują. Tu rozróżniamy kwasy tłuszczowe nasycone oraz na pewno znane Wam z reklam kwasy tłuszczowe nienasycone (jedno- i wielonienasycone). O ile spożywając te pierwsze, możemy wzbogacić się jedynie w dodatkowe kilogramy, o tyle NKW przynoszą wiele korzyści. Gdzie jednak szukać Nienasyconych Kwasów Tłuszczowych?

Słowem wstępu, określenie „nienasycone” w tym wypadku odnosi się do obecności w cząsteczce kwasu wiązań podwójnych. Cząsteczka taka znacznie łatwiej reaguje w organizmie, bo łatwiej zerwać jedno z podwójnych wiazań niż pojedyncze. Takie kwasy tłuszczowe, charakteryzują się konsystencją płynną w temperaturze pokojowej, więc duże ich ilości znaleźć można w rybim tranie (tran jest jedynym tłuszczem pochodzenia zwierzęcego o takiej konsystencji), siemieniu lnianym, nasionach dyni, orzechach włoskich czy soi. Dobrym źródłem są także oleje z tych roślin, ale również z oliwek i rzepaku. Jedynym warunkiem, jest wyciskanie ich na zimno, gdyż NKT są bardzo czułe na wysokie temperatury, przez które tracą swoje prozdrowotne właściwości.

Ale po co właściwie osobie aktywnej potrzebny tłuszcz? W końcu ćwiczy się, by osiągnąć jak najniższe jego wartości w organizmie… no tak, ale jak już pewnie wiecie, mimo że tłuszcz jest dość opornym substratem energetycznym, bo trzeba się sporo napracować, by uruchomić rezerwy, to jest on zgromadzony w całkiem sporych ilościach w wileu miejscach. Węglowodany stanowią źródło energii jedynie w początkowych fazach ćwiczeń, by stopniowo ustępować kwasom tłuszczowym.

Regularne ćwiczenia tlenowe o charakterze wytrzymałościowym, w znacznym stopniu usprawniają procesy utleniania kwasów tłuszczowych, tym samym oszczędzając węglowodany, wykorzystywane do odżywiania mózgu, mięśni i erytrocytów. Kwasy tłuszczowe także, są integralną częścią błon komórkowych wszystkich komórek organizmu, toteż dostarczanie ich z dietą jest niezbędne do prawidłowej ich odbudowy i funkcjonowania.

Naukowcy od dłuższego czasu, zastanawiają się jak usprawnić i przyspieszyć metabolizm tłuszczu w organizmie, wszak stanowi on idealne źródło energii. Odpowiedź na to pytanie może być szokująca, ale wiele wskazuje na to, by zwiększyć udział nienasyconych tłuszczów w diecie, kosztem węglowodanów. Niestety, taki zabieg nie przyniesie efektów od razu, bowiem adaptacja organizmu do wysiłku w trakcie diety bogatej w tłuszcz, może trwać nawet kilka miesięcy.

Wracając do źródeł NKT w diecie. Najlepiej spożywać je w postaci ryb morza północnego, awokado oraz olejów i pestek. Z przechowywaniem ryb w lodówce spotkał się każdy, ale czy wiecie że oleje i oliwe także powinno się tam przechowywać, najlepiej w ciemnej butelce? Dlaczego? Jak wspominałam wcześniej, NKT są bardzo wrażliwe na temperaturę, dodatkowo na światło i obecność tlenu. Już zaraz po otwarciu butelki oleju, zaczyna się proces utleniania, który sukcesywnie obniża wartość odżywczą tłuszczu. Obniżenie temperatury i ograniczenie dostępu powietrza, zdecydowanie spowolni ten proces.

Ciekawostka #1: jesli oliwa z oliwek, będzie przechowywana w lodówce, na pewno stężeje. Nie jest to jednak wada, po wyjęciu jej i pozostawieniu na chwilę w temperaturze pokojowej, wróci do konsystencji płynnej. Ale zanim to następi, taką gęstą oliwę, można użyć do posmarowania pieczywa, będzie to na pewno zdrowsza alternatywa dla masła i margaryny.

Ciekawostka #2: produkty odtłuszczone, nie są wbrew pozorom najzdrowszą opcją, ponieważ jeśli produkt nie zawiera tłuszczu, nie może być źródłem witamin w nim rozpuszczalnych (A, D, E, K), więc wybierajmy raczej te o ograniczonej jego zawartości.

Ola

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Nie wszystko złe co tłuste.

  1. Pingback: Całe życie na Light’cie? – Sport od Kuchni

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s