Co ma wspólnego Australia, buraki i sport? – Suplementy!

11997374_901002623268582_1629711708_n

Po artykule o soku z wiśni (tutaj), bardzo spodobało mi się pisanie o suplementacji. Dlatego postanowiłem rozpocząć pierwszy na naszym blogu cykl, który będzie właśnie poświęcony legalnym, sportowym wspomagaczom. Teksty będą pojawiać się co tydzień.

Organizm ludzki jest niezwykłą biologiczną maszyną, zdolną do niesamowitych osiągnięć co możemy zobaczyć na własne oczy, chociażby śledząc karierę naszych czołowych kulomiotów czy Usaina Bolta, który z roku na rok pobija kolejne rekordy. Tak wspaniałe wyniki osiągane są dzięki przemyślanemu treningowi, ciężkiej pracy, odpowiednio opracowanej diecie i już niezbędnej suplementacji. Jednak nie tylko kadry narodowe i zawodowi sportowcy mogą ich używać, dla zwykłego śmiertelnika też mogą okazać się użyteczne… jeżeli używa się ich z rozwagą.

Suplementami nazywamy preparaty, środki spożywcze dostarczające pozytywnie działających na organizm człowieka substancji, które normalnie da się dostarczyć wraz z żywnością. Tak, te wszystkie proszki i tabletki da się w pewnym stopniu zamienić na odpowiednie jedzenie, jednak często jest to dość trudne do realizacji. Właśnie dlatego na reklamach suplementów diety w telewizji zwraca się uwagę, że nie mogą one zastępować właściwie zbilansowanej racji pokarmowej, jest to jedno z niewielu mądrych stwierdzeń w większości tych reklam 😉

Co jakiś czas pojawiają się na rynku nowe suplementy, których producenci oferują szybkie i widoczne efekty, niestety wiele z tych substancji nie ma odpowiednich badań naukowych na poparcie ich działania, lub badania są słabej jakości. Właśnie wtedy rozpoczyna się żmudny proces weryfikacji działania suplementów sportowych poprzez prowadzenie wielu wysokiej jakości badań na odpowiednio dużych grupach ludności. Dzięki takiemu postępowaniu możliwe jest stworzenie klasyfikacji suplementów według potwierdzonej skuteczności. Najlepszą klasyfikację stworzył Australijski Instytut Sportu, dzieląc je na grupy A, B, C, oraz D.

  • Grupa A – są to najlepiej przebadane suplementy o całkowicie potwierdzonym działaniu. Jeżeli używamy produkty pochodzące od zaufanych producentów i należące do tej grupy, to możemy być pewni ich pozytywnego działania. Znajdują się tu związki występujące w dużych ilościach w naturalnych produktach, a także te bardziej przetworzone, popularne zwłaszcza wśród osób chodzących na siłownie, czy uprawiających sporty wytrzymałościowe. Do tej grupy możemy zaliczyć: żele, słodycze i batony sportowe, napoje izotoniczne, płynne posiłki, hydrolizaty białka serwatkowego (czy samą serwatkę), preparaty uzupełniające elektrolity; a także produkty, które powinno się stosować wyłącznie gdy stwierdza się niedobory, a są to: suplementy zawierające żelazo, wapń, kompleksy witamin, witaminę D (występują częste jej niedobory w naszej szerokości geograficznej), a także polecane dla każdego probiotyki. Do grupy A zaliczamy także substancje bezpośrednio wpływające na wyniki i efektywność ćwiczeń, które powinno się stosować tylko według polecanych schematów, są to: kofeina, β-alanina, dwuwęglany, sok z buraków i kreatyna.
  • Grupa B – suplementy w niej zawarte wykazują obiecujące działanie, lecz nie do końca potwierdzone naukowo, lub działają jedynie u niektórych osób. Znajduje się tutaj wiele substancji pochodzących z naturalnych produktów, które wykazują właściwości przeciwutleniające, zmniejszające bolesność mięśni, czy tak jak olej rybny zawierają niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Część z tych związków jest powszechnie uznana za korzystne w prewencji chorób kardiologicznych czy nowotworowych i zalecana dla większości osób dla utrzymania zdrowia. Do takich substancji i produktów zaliczamy: sok z cierpkich wiśni, kwercetynę, egzotyczne jagody będące źródłem witaminy C i antyoksydantów (w Polsce trudno dostępne w wersji świeżej, a suszone dużo tracą na swoich właściwościach), kurkuminę (najlepszym źródłem jest kurkuma) oraz tran. W tej grupie znajdują się także związki, które dedykowane są głównie sportowcom takie jak: karnityna, HMB, glutamina i glukozamina (chociaż wiele osób używa ją dla wzmocnienia stawów).
  • Grupa C – uwzględnia wszystkie pozostałe suplementy znane w świecie sportu, lecz nie poparte wiarygodnymi badaniami. Nie są one zakazane, lecz prawdopodobnie nie przyniosą żadnych korzyści.
  • Grupa D – zawiera substancje zabronione do wykorzystywania w sporcie przez World Anti-doping Agency (WADA) i określane popularnie jako doping. Są to różnego rodzaju sterydy, roślinne stymulanty podobne do narkotyków, substancje wspomagające produkcję testosteronu, strychnina (trutka na szczury), efedryna (jej pochodna, pseudoefedryna, jest substancją czynną tabletek na katar, niektórych syropów na kaszel czy innych leków na przeziębienie, dlatego należy z nimi uważać gdy uprawiamy wyczynowo sport) i wiele innych.

Jeżeli sport pełni w naszym życiu większą rolę niż tylko rekreacja, to można rozważyć przemyślaną suplementację odpowiednio dopasowanym preparatem czy produktem spożywczym, najlepiej kontaktując się w tej kwestii z dietetykiem zajmującym się sportem. Jednak musimy pamiętać żeby kupować preparaty jedynie od sprawdzonych producentów, ponieważ wtedy będziemy mieć pewność, że nie są one zanieczyszczone zakazanymi lub niebezpiecznymi substancjami. W razie wątpliwości warto jest skonsultować się z Antydopingowym Pogotowiem Informacyjnym (API), które udziela informacji o produktach.

Jeśli chciałbyś profesjonalny plan żywieniowy dostosowany do twojej aktywności i potrzeb, zapraszam do współpracy ze mną, dietetykiem sportowym. Więcej informacji w zakładce współpraca.

Maciek

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s