Zakwas zakwas DOMS!

002

Wielu sportowców, szczególnie amatorów bez odpowiedniego przygotowania, boryka się z dużym bólem mięśni, zarówno w czasie, jak i po wysiłku. Czym jednak jest ulubiona wymówka  osób wprowadzających zdrowszy tryb życia „od jutra” – popularne zakwasy?

Co to takiego?

Na początku należy odróżnić owe zakwasy od tzw. DOMSu, czyli zespołu opóźnionej bolesności mięśni. Podstawowym kryterium jest tu czas, po jakim ból się pojawia. Zakwasy występują w czasie lub zaraz po wysiłku, w wyniku nagromadzenia się w mięśniach kwasu mlekowego. Kiedy zaczynamy wysiłek fizyczny szybko i intensywnie, bez odpowiedniego przygotowania czy rozgrzewki, organizm nie zdąża się przystosować i dostarczyć odpowiedniej ilości tlenu by go wspomóc. Zaciągamy wtedy tzw. dług tlenowy i by go spłacić, oddychamy intensywniej – stąd zadyszka. Przy niewystarczającej ilości tlenu docierającego do komórek, w mięśniach występują przemiany beztlenowe, czego efektem jest wytworzenie kwasu mlekowego. Jak wszyscy wiedzą, co kwaśne, nie jest do końca dobre dla organizmu, tak jest i w tym przypadku – pojawia się ból mięśni. Gdyby tego było mało, przy nadmiernym przeciążeniu organizmu, pojawiają się wolne rodniki, nasilające to uczucie.

Musi boleć

DOMS, często mylony z zakwasami, objawia się bolesnością mięśni, ale występującą nawet 2-3 doby po wysiłku, i jest on spowodowany niczym innym, jak mikrouszkodzeniami mięśni, Mówi się, że jeśli boli to dobrze, bo oznacza to wzrost mięśni. Z jednej strony tak, ponieważ ten ból jest objawem procesu regeneracji mięśni, ale z drugiej strony jest przeszkodą w rozpoczęciu kolejnego treningu.

Jak się przygotować?

Dobrym sposobem na zminimalizowanie bolesności mięśni, zarówno tej w trakcie, jak i tej po ćwiczeniach, jest odpowiednie ich przygotowanie. Najlepiej sprawdza się tu ok. 10-minutowa rozgrzewka w formie stretchingu dynamicznego, oraz stretching statyczny zaraz po, obejmujący głównie partie mięśni biorące udział w ćwiczeniach.

Nieocenione w tym wypadku, jest także prawidłowe żywienie, które powinno dostarczać niezbędnych składników odżywczych, już na długo przed wprowadzeniem aktywności fizycznej. Najistotniejsze wydają się tu być bardzo popularne ostatnio antyoksydanty (wit. E, β-karoten, wit. C, likopen). Składniki te, występujące w dużych ilościach w warzywach i owocach, hamują reakcje wolnorodnikowe i zmniejszają uczucie bólu. Warzywa i owoce działają na organizm alkalizująco, przez co w pewnym stopniu neutralizują także zakwaszenie w mięśniach. Podstawą jest tu różnorodność – im więcej kolorów w diecie, tym większe prawdopodobieństwo dostarczenia odpowiedniej ilości składników. W najbliższym czasie na blogu pojawią się miłe dla oka i podniebienia, propozycje urozmaicenia codziennej diety w antyoksydanty, nie tylko w formie surowej.

Nie można także zapomnieć o zgromadzeniu w mięśniach glikogenu, stanowiącego jedno ze źródeł energii do ich pracy, ale o węglowodanach w sportowcu czy istotności posiłków około treningowych, przeczytacie w innych postach.

Ola

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s